sobota, 3 października 2015

Hej, to znowu ja...

W całym swoim prawie dwudziestotrzyletnim życiu prowadziłam wiele blogów. Na początku były to wypociny nastolatki, później wypociny nastolatki-buntowniczki, następnie epizod (który jeszcze jest aktualny) blogowego współprowadzenia w tematyce kosmetyków, równolegle powstał blog o moich zainteresowaniach ale nie rozwinął zbytnio skrzydeł, kolejnym, także stworzonym równolegle było "co przeczytałam/obejrzałam" a jeszcze później "co ugotowałam". Istna blogowa ewolucja. Z kolei na tym blogu będzie wszystko co wymieniłam wyżej, pomijając dwa pierwsze punkty ;) Słowem: Projekt Paulina

Dawno nosiłam się z tym żeby stworzyć coś, gdzie będę mogła podzielić się czy to z czytelnikami, czy to nawet sama ze sobą, tym co mnie otacza. Zapachami, smakami, odczuciami... Będzie kosmetycznie, będzie książkowo, fotograficznie, filmowo i muzycznie. Postanowiłam scalić w jedno to, co dotychczas stworzyłam. Z jakim efektem?

Zdaniem niektórych mogą to być wynurzenia piętnastolatki. Szczerze, to nie umiem i nigdy nie umiałam w pełni przekazać swoich odczuć. Ale przecież z każdej poczwarki rodzi się motyl, prawda?

Dziś zostawiam was z pozytywną energią Domowych Melodii ;)



Paulina


3 komentarze:

  1. Super :) powodzenia życzę . Ja niedawno założyłam bloga, ale moja tematyka wiąże się z moją pasją czyli makijaż i kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kosmetyczne blogi często odwiedzam ;)

    OdpowiedzUsuń